administracja
Rozkład Jazdy Autobusów PPKS Piaseczno
    Menu główne

    Po godzinach...

    Dane telemailowe


Góra Kalwaria - Premier: żegnamy oficera BOR i ukochaną panią Agnieszkę - gorakalwaria.net - mlodzi dla mieszkanców

Premier: żegnamy oficera BOR i ukochaną panią Agnieszkę

2010 kwietnia '26r.

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz oraz premier Donald Tusk żegnali dziś po raz ostatni ppor. Agnieszkę Pogródkę-Węcławek, funkcjonariuszkę BOR, która tragicznie zginęła w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. We wtorek pochowano ją na cmentarzu w Górze Kalwarii.




Dziś, przed godz. 11., kościół parafialny wypełniły setki mieszkańców Góry Kalwarii przybyłych, by odprowadzić w ostatnią drogę koleżankę, znajomą czy sąsiadkę, ppor. Agnieszkę Pogródkę-Węcławek, która 10 kwietnia zginęła pełniąc służbę na pokładzie rządowego samolotu. W Górze Kalwarii pojawili się też m.in. znajomi z pracy ś.p. Agnieszki, orkiestra marynarki wojennej, a także marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Żałobną mszę celebrował kapelan Biura Ochrony Rządu Krzysztof Jamrozik.

Stewardessa Pierwszej Damy


Agnieszka Pogórdka-Węcławek pracę w biurze ochrony rządu zaczęła w 1998 roku. Początkowo jako pracownik cywilny, w 2002 r. rozpoczęła starania o przyjęcie w szeregi funkcjonariuszy BOR. W 2005 r. wyszła za mąż, za Alberta Węcławka, także pracownika mundurowego BOR. – Pamiętam jakby to było wczoraj, pięć lat temu błogosławiłem tę miłość – opowiadał kapelan Biura. W ostatnich latach latała jako stewardessa Pierwszej Damy, Marii Kaczyńskiej.


Dziś, równo o godz. 11.0 odegrano hymn narodowy, a następnie odczytano rozporządzenie pełniącego obecnie obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego, w którym to odznaczył pośmiertnie Agnieszkę Pogródkę-Węcławek Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz awansował na stopień podporucznika. Szef BOR, Marian Janicki, wyróżnił zmarłą za służbę odznaką honorową Biura Ochrony Rządu. Były prezydent, Lech Wałęsa przesłał list kondolencyjny, w którym łączy się w bólu z rodzinami wszystkich ofiar katastrofy.

Miasto się zatrzymało


Kondukt żałobny przejechał głównymi ulicami miasta. Góra Kalwaria zatrzymała się. Wzdłuż ulicy Kalwaryjskiej stanęli mieszkańcy i sklepikarze, żeby oddać ostatni hołd tragicznie zmarłej. Zawyły syreny, przodem ruszyła orkiestra wojskowa, za karawanem szła rodzina i setki mieszkańców.


Na pochówek na cmentarzu przybył premier RP Donald Tusk, aby przemówić. – Dziś żegnamy oficera BOR, która zginęła w służbie Polsce, ale żegnamy też człowieka, ukochaną panią Agnieszkę. Ja żegnam przede wszystkim koleżankę z pracy – powiedział. – Spędziliśmy na pokładzie samolotu dziesiątki godzin. Zawsze mogłem na nią liczyć. To dla mnie moment szczególnie trudny, ponieważ Agnieszka chroniła zarówno mnie, jak i moich współpracowników w powietrzu, a opłakujący ją dzisiaj mąż Albert, robił to na ziemi. Panie Albercie i rodzino. Będziemy o was pamiętać nie tylko w tej trudnej chwili, my jako ludzie, rodzina czy sąsiedzi, ale również jako państwo polskie. Cześć jej pamięci – zakończył Tusk.

Dzień wcześniej, w rodzinnym Przasnyszu, pochowany został Paweł Krajewski - funkcjonariusz BOR, który przed katastrofą w Smoleńsku przez ponad rok mieszkał w Górze Kalwarii.


(ks)

Polecamy    


Galerie wydarzeń    

Video galerie    

Galerie    

Nasi partnerzy:
Historia | Władze Miasta | Redakcja | Polityka prywatności | Dane liczbowe | Reklama | Organizacje i Stowarzyszenia